PlusLiga | 2010-04-05 22:37:35 | Nadesłał: Iga Kamińska | Źrodlo: mostostal-azoty.pl
W czwartym meczu pary AZS Olsztyn- ZAKSA Kędzierzyn Koźle, awans wywalczyła drużyna Krzysztofa Stelmacha. W półfinale PlusLigi siatkarze z Kędzierzyna-Koźla zmierzą się z Jastrzębskim Węglem.
Od czteropunktowego prowadzenie inaugurującego seta rozpoczęli gospodarze z Olsztyna. Na całe szczęście dla siatkarzy Krzysztofa Stelmacha w środkowej fazie seta walka się wyrównała i to oni w decydujących momentach okazali się lepsi. Partię tę sędzia zakończył po błędzie Jakuba Oczki. - Pierwszy set gramy dobrze, ale dochodzimy do końcówki i popełniamy błędy. To jest ta różnica, która powoduje, że jesteśmy na siódmym miejscu, a nie tak jak ZAKSA na drugim - powiedział na konferencji prasowej szkoleniowiec Akademików z Olsztyna, Mariusza Sordyl.
Kolejna odsłona meczu była od samego początku kontrolowana przez przyjezdnych z Kędzierzyna-Koźla. Dobrze na boisku spisywał się Robert Szczerbaniuk, który pojawił się w miejsce Wojciecha Kaźmierczaka. Kędzierzyński środkowy prócz skutecznych ataków popisał się również asem serwisowym. - Później ZAKSA zaczęła zagrywać dosyć mocno i niestety nasz rozgrywający już nie rozgrywał, a wystawiał piłki. Byliśmy odrzuceni od siatki i ciężko było wymyślić coś cokolwiek mądrego - podsumował olsztyński szkoleniowiec. W końcówce gospodarze zdołali jeszcze zmniejszyć prowadzenie przeciwników do trzech „oczek”, ale ostatecznie set zakończył Tomasz Józefacki, serwując w aut. - Olsztyn jest ciężkim przeciwnikiem. Grało nam się tu nerwowo, ale chłopaki stanęli na wysokości zadania i wykonali to, co sobie założyliśmy - podsumował trener Krzysztof Stelmach.
Ostatnia partia spotkania do stanu po 10 była bardzo wyrównana. Obie drużyny wykazały się ogromną wolą walki. Jednak zwycięsko z tego seta, jak i całego meczu, wyszli goście, którzy po raz kolejny zakończyli tę partię po błędzie przeciwników. - Najważniejsze, że ten wynik jest taki, jaki jest, czyli udało nam się wygrać dwa mecze w Olsztynie. Przed przyjazdem tutaj, doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że zwyciężyć będzie trudno. Brawo dla siatkarzy z Olsztyna za mecze, które z nami rozegrali, bo prezentowali się bardzo dobrze, mimo tego że aby zdobyć punkt, wygrać seta, później mecz musieli grać na swoje 120%.
AZS Olsztyn: Oczko, Pinto, Siezieniewski, Gunia, Hargreaves, Winnik, Andrzejewski (l) - Kusaj, Jacyszyn, Józefacki
ZAKSA: Masny, Ruciak, Martin, Kaźmierczak, Gladyr, Jarosz, Mierzejewski (l) - Witczak, Pilarz, Sammelvuo, Szczerbaniuk
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.