PlusLiga | 2010-02-28 09:26:18 | Nadesłał: Martyna Zawada | Źrodlo: inf. własna
Po sobotniej porażce z Pamapolem Siatkarz Wieluń młody środkowy warszawskiej Politechniki Karol Kłos nie ukrywał rozczarowania.
Po ostatnim, obiecującym meczu z Delectą Bydgoszcz apetyty kibiców zaostrzyły się. Co sie dzisiaj stało?
- Myślę, że było za dużo nerwowości w naszej grze i każdy kto obserwował to spotkanie ma takie zdanie. Dużo niepotrzebnych sytuacji, nerwowych zagrań, które później obracały się przeciwko nam. Myślę, że to zadecydowało.
Ale mecz był do wygrania.
- Zdecydowanie był do wygrania, prowadziliśmy 2:1 i dlatego jest tym bardziej szkoda. Mogliśmy rozstrzygnąć 3:1, mieć trzy punkty i cieszyć się. A dziś nastroje są nie za wesołe po tym spotkaniu.
Kolejny mecz z Jadarem Radom, myślicie już o nim?
- Myśle, że narazie spokojnie przespać noc, a od jutra każdy w głowie będzie mieć to spotkanie. Radom też nie ma za ciekawej sytuacji, więc będzie to taki mecz trochę "o życie". Myśle, że będzie jeszcze cięższy niż ten, więc trzeba wprowadzić trochę więcej spokoju.
Wydaje się, że lepiej gra się Wam z zespołami z górnej częsci tabeli.
- Tak, w tamtym sezonie i w tym ciężko gra się nam z zespołami które są na równi z nami. Dużo łatwiej jest grać z przeciwnikami z góry tabeli, bo nie ma takiej presji. Niestety jest jak jest, ale mam nadzieję, że w Radomiu coś z tym zrobimy, przełamiemy się i będziemy dalej się cieszyć.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.