- „Ręce same składają się do oklasków” – mówił dziś w programie „Kawa na ławę” Paweł Piskorski komentując grę polskich siatkarzy w Izmirze. Fakt to godny zauważenia. Nie dlatego wcale, że polityk zauważył tę dyscyplinę, ale dlatego, że słowo „siatkówka” zagościło wreszcie, choćby incydentalnie, na antenie konkurencyjnej stacji telewizyjnej. Niedawno szef sportu w Polsacie, Marian Kmita, zastanawiał się czy siatkówka nie staje się w Polsce widowiskiem prowincjonalnym obarczając winą ceny biletów, kibiców i „pazerność” PZPS. A jaka w tym rola samego Polsatu i innych mediów?
[Mistrzostwa Europy]»