Mistrzostwa Europy | 2009-09-15 14:38:56 | Nadesłał: Iwona Przybylska | Źrodlo: inf.własna
Jak każdy siatkarski kibic od dwóch dni szaleję ze szczęścia. Nasi chłopcy są Mistrzami Europy! Najbardziej cieszyłam się jednak oglądając mecz finałowy. Później emocje zaczęły już mi się mieszać. Oczywiście, nie dotyczy to samych siatkarzy. Raczej całej otoczki, która towarzyszyła powszechnej euforii.
- Marzenia się spełniają – myślałam oglądając ostatnie izmirskie „gruchnięcie” Piotra Gruszki. Uśmiech owinął mi się niemal wokół twarzy, gdy Paweł Zagumny podczas dekoracji wystąpił w koszulce nr 13. Na Placu Defilad po prostu usiadłam sobie z boku i patrzyłam jak śni się najpiękniejszy sen. Nieprzebrany tłum o przekroju wiekowym 0 – 100 lat wiwatujący na cześć zawodników i dyscypliny, która od lat jest największą z moich pasji.
Rozpiera mnie duma. Wiele razy podczas tych mistrzostw padało zdanie „Jestem dumny, że jestem Polakiem”. Ja jestem dumna podwójnie – jestem Polką i siatkarskim kibicem. A w dodatku wygląda na to, że polska siatkówka wzbogaciła się w tym roku o coś więcej niż europejski czempionat. Mamy zespół.
Ale . . . pamięć płata figle. Ja chyba jestem malkontentem, bo jakoś nasuwa mi się kilka mniej kolorowych wizji. Kolejna wielka impreza (Mistrzostwa Świata) już za rok. Życzę, oczywiście, z całego serca chłopakom jak najlepiej. Ale siatkówka to jednak sport. Co będzie, jeśli tym razem jednak noga im się powinie? Jak wtedy będą wyglądać dziennikarskie newsy i komentarze internautów?
Fantastycznie, że nareszcie siatkówka jest obecna we wszystkich mediach. Szkoda tylko, że czołowa polska dziennikarka nie jest w stanie prawidłowo wymówić nazwiska trenera kadry. A i to jeszcze nic, bo prowadzący powitanie dziennikarz zajmujący się siatkówką od lat, uważa, że Winiarski ma na imię Mariusz, a Polacy grali w Stambule.
Niedługo rusza Plusliga, do której prawa ma tylko jedna stacja. W ciemno zgaduję, że jeśli którejś z drużyn uda się odnieść sukces, w telewizji publicznej usłyszymy tylko dziesięciosekundową informację na tle logo zespołu.
Dziś siatkarze odebrali odznaczenia państwowe. Politycy już zdołali wykorzystać ich sukces do urządzenia sobie kolejnej przedwyborczej przepychanki, a Kancelaria Prezydenta raczy się dziwić, że spotkanie z kibicami było dla zawodników ważniejsze niż gala u prezydenta. A może warto byłoby, żeby oficjale skorzystali w takim razie z tej nadprogramowo wolnej godziny, żeby pomyśleć nad porządną halą dla Warszawy?
Taka mi się nasunęła łyżka dziegciu w tej ogromnej beczce miodu.
Pamiętam jak po Meczu Gwiazd Plusligi, na konferencji prasowej, Zbigniew Bartman mówił, że siatkówka zasługuje na to, by stać się w Polsce sportem numer jeden. Ma większy potencjał niż jakakolwiek inna dyscyplina sportowa w Polsce. Ma osiągnięcia reprezentacyjne, mocną ligę, doskonałego sponsora i świeżutki sukces. Siatkarze mają złoto. Wywalczone, w pełni zasłużone, absolutnie niepowtarzalne. Oni swoje zrobili.
Ale co dalej?
Wykop
eljoaquin 29 miesięcy temu
Co do tej łyżki dziegciu, to uważam że tacy są Ci ludzie na górze i sukcesem jest już to, że nam nie przeszkadzają (polskiej siatkówce). A odwieczny temat "Siatkówka dyscypliną nr. 1 w polsce", jest trochę taką iluzją (bo u nas w kraju, większość ludzi bardziej od siatkówki kocha sukces, np. skoki narciarskie), dlatego skupmy się na obecnym sukcesie, spokojnej i konsekwetnej pracy (szczególnie z młodzieżą) a będzie dobrze. Kolejny, bardzo fajny WŁASNY news, pozdrawiam i czekam na więcej. :P
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.