Mistrzostwa Europy | 2009-09-26 18:49:20 | Nadesłał: justynaniedbala | Źrodlo: inf. własna
W Łodzi Polki wygrały swoje drugie spotkanie fazy grupowej Mistrzostw Europy 2009. Pokonały Chorwatki 3:0. Jutro biało-czerwone zagrają z Holandią o pierwsze miejsce w grupie.
1. set
Mecz rozpoczął się co prawda od gry punkt za punkt, jednak Polki prezentowały wyższą formę niż Chorwatki. W obronie błyszczała Mariola Zenik, wyciągając niemal niemożliwe piłki. Nasze siatkarki miały problemy ze skończeniem ataku, ale Chorwatki dość chętnie oddawały punkty po błędach własnych, a po świetnej zagrywce Anny Barańskiej Polska objęła prowadzenie 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko wynik znów wyrównały siatkarki z Chorwacji. Sanja Popovic próbowała zmylić biało-czerwone trudną zagrywką, ale Ola Jagieło i Asia Kaczor nie dały przeciwniczkom żadnych szans. Polki zdobyły trzy „oczka” z rzędu (11:8) i trener Aksentijevic poprosił o czas dla swojej drużyny. Po nim nasze reprezentantki kontynuowały dobrą passę i punktując konsekwentnie, zwiększały dystans. Wspaniale funkcjonował blok Bendarek/Barańska. Do drugiej przerwy technicznej Chorwatki zdobyły zaledwie dwa „oczka” (16:10). Po polskich siatkarkach widać było duże rozluźnienie i radość z gry. Przekładało się to na świetną grę. Przy stanie 17:10 trener Chorwacji wziął drugą przerwę, która zaowocowała dwom punktami. Pojedyncze punkty rywalek nie zatrzymały jednak Polek, zmierzających pewnie po zwycięstwo w tej partii. Chorwatki dwukrotnie obroniły piłkę setową, ale Ivana Milos zaserwowała następnie w aut, oddając wygraną w ręce Polek.
2. set
Na dobry początek Milena Sadurek zdobyła punkt z zagrywki. Dzięki świetnej postawie w bloku Agnieszki Bednarek, Polki wyszły na prowadzenie 3:0. W polu serwisowym błyszczała również Ola Jagieło, zdobywając asa i nękając chorwackie przyjęcie. Przy prowadzeniu Polek 6:1, trener Chorwacji wykorzystał pierwszy czas dla swojego zespołu. Po nim Ola Jagieło zdobyła kolejny punkt z zagrywki. Następnie w grze biało-czerwonych coś się zacięło. Chorwatki wywalczyły trzy punkty z rzędu i trener Matlak zmuszony był poprosić o czas jeszcze przed przerwą techniczną. Osiągnął tym zamierzony efekt i Polki zeszły na nią zwycięskie (8:5). Pogoń Chorwatek nie trwała długo, Polki znów odskoczyły na pięć „oczek” (12:7). W tej sytuacji, szkoleniowiec Chorwacji wziął drugą przerwę. Nic tym nie wskórał, biało-czerwone zdobyły po niej kolejne dwa cenne punkty. Chorwatki kompletnie się pogubiły. Marina Katic nie była w stanie poprawnie rozegrać piłki, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej było już 16:7. Problemów nie miała za to Milena Sadurek. Oba skrzydła i środek nie miały żadnego problemu z atakiem. Polska rozgrywająca pokusiła się nawet o kiwkę, która kompletnie zaskoczyła przeciwniczki. Chorwatki coraz częściej popełniały błędy, oddając punkty za darmo. Polki uzyskały miażdżącą przewagę 23:11. Siatkarki chorwackie wybroniły jedną piłkę setową, ale sprytne zagranie Anny Barańskiej dało reprezentacji Polski zwycięstwo w drugim secie.
3. set
Polki ponownie rozpoczęły od świetnych serwów Mileny Sadurek i wyszły na prowadzenie 4:1. Nic sobie nie robiąc z nieporadnych prób Chorwatek, polski blok i atak robił co chciał. Milena Sadurek wciąż pozostawała w polu serwisowym. Dopiero nieporozumienie między Asią Kaczor i Agnieszką Bednarek dało Chorwatkom upragnione przejście. Polki jednak szybko zapomniały o tej wpadce i zdobyły dwa punkty z rzędu, obejmując prowadzenie 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Chorwatki zdołały następnie odrobić małą część strat, doganiając Polki na 10:6, ale co sobie wywalczyły, to zaraz traciły na rzecz błędów własnych. Ciężar gry wzięła na siebie Maja Poljak, po której mądrych i sprytnych zagrywkach na tablicy pojawił się wynik 11:9. Trener Matlak wziął czas. Chorwatki wzięły się zdecydowanie w garść i doprowadziły do remisu 12:12. Drużyny stoczyły zacięty bój punkt za punkt, z którego zwycięsko na drugą przerwę techniczną wyszły Polki. Po niej z ataku z obejścia zapunktowała Kasia Gajgał. Biało-czerwone widocznie się przegrupowały, odskoczyły Chorwatkom na trzy „oczka” (18:15). Trener Aksentijevic od razu zareagował biorąc czas. Ustawienie akcji odniosło skutek, ale zaraz potem chorwacki siatkarki pogubiły się na boisku i oddały reprezentantkom Polski dwa punkty. Świetne serwy Ani Barańskiej rozrzuciły chorwackie przyjęcie, a Kasia Gajgał była nie do zatrzymania. Biało-czerwone zafundowały kibicom chwile strachu o wynik w trzecim secie, ale ostatecznie odbudowały się wewnętrznie i pewnie zwyciężyły w secie i całym meczu.
Polska – Chorwacja 3:0 (25:18, 25:13, 25:16)
Składy
Polska: Barańska, Bednarek, Sadurek, Gajgał, Jagieło, Kaczor, Zenik (L)
Chorwacja: Grbac, Popovic, Jerkov, Milos, Alajbeg, Poljak, Miletic (L) oraz Barun, Katic, Dujic
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.