Najnowsze newsy

Pozostałe » Pozostałe ligi polskie

Pozostałe ligi polskie | 2009-11-29 22:24:27 | Nadesłał: Marek Szaluś | Źrodlo: inf. prasowa/Ryszard Szawernoga

Siatkarze AZSu nie sprawili prezentu wspaniałej krakowskiej publiczności

Kibice, którzy w sobotni wieczór szczelnie wypełnili halę sportową Politechniki Krakowskiej byli świadkami pięknego siatkarskiego widowiska. Zawodnicy AZS-u oraz Wandy stoczyli prawdziwą batalię o prymat w Krakowie. Zwycięsko z tego meczu wyszli siatkarze Wandy, którzy tym samym zrewanżowali się „Akademikom” za porażkę w pierwszej rundzie.

Partię rozpoczynającą spotkanie fantastycznie otworzyli goście. Po skutecznych kontratakach, dwóch szczelnych blokach oraz błędach serwisowych Politechniki odskoczyli gospodarzom derbowego meczu na pięć punktów (5:10, 9:14). „Inżynierowie” nie radzili sobie z zagrywką rywali. W przyjęciu i ataku Wandy brylował Soroka, który pewnie kończył posyłane do niego piłki. Siatkarze z Nowej Huty prowadzili przez cały dystans seta i właściwie w żadnym momencie ich zwycięstwo nie było zagrożone. Ostatecznie zwyciężyli 25:20.



Już od początku drugiej partii gracze Politechniki dostosowali się swoją grą do tego co prezentowali wspierający ich kibice, których nadkomplet przybył tego dnia do hali Politechniki. „Akademicy” dwukrotnie wychodzili na wysokie trzy, czteropunktowe prowadzenie (8:5, 14:10), ale za każdym razem dziwny przestój w grze niweczył cały ich wysiłek. Od stanu 15:15 obydwa zespoły toczyły walkę punkt za punkt, doprowadzając do bardzo emocjonującej końcówki. W niej aż czterech piłki setowe mieli gospodarze. Szansę na skończenie seta miał Galiński, ale jego atak z II linii został zablokowany (25:25). Po dobrej zmianie Rutkowskiego, który wszedł na zagrywkę za Poprawę, nowohucianie doprowadzili do przełamania, a po nieudanej kiwce Galińskiego mogli cieszyć się z wygranej drugiej partii (30:28).



Trzeci akt wspaniałego widowiska przy Kamiennej dostarczył jeszcze więcej emocji niż partia druga. Odważnie seta rozpoczął Bławat, który sześć pierwszych piłek posłał na środek. Trzy razy atak kończył Laskowski, trzy razy punktował Szpyrka. Podobnie jednak jak w secie drugim „Inżynierowie” nie potrafili utrzymać przewagi. Z wyników 6:4 oraz 10:7 siatkarze Wandy za każdym razem doprowadzali do remisu, by w końcu zdobyć dwa cenne „oczka” przewagi (17:19). Przy równo grających zespołach przewaga ta byłaby nie do przecenienia, jednak na szczęście dla drużyny Politechniki Piórkowski i Laskowski zatrzymali Sorokę, a w kolejnej akcji Błasiak nie dał szans na przyjęcie zagrywki liderowi zespołu z Nowej Huty. Po raz kolejny doszło do dramatycznej końcówki. Początkowo trzy piłki meczowe obronili gracze AZS-u, następnie kolejnych siedem setowych bronili gracze Wandy. Przy stanie 33:33 Pić zablokował Piórkowskiego i kolejną szansę na zakończenie spotkania dostali goście. Wykorzystali ją stuprocentowo, a dokładniej uczynił to Orman, który swoją zagrywką nie dał szans na poprawne przyjęcie graczom PK. Wanda okazała się minimalnie lepsza od Politechniki zwyciężając 35:33.



AZS POLITECHNIKA KRAKOWSKA - KS WANDA KRAKÓW 0:3 (21:25, 28:30, 33:35)

Składy:
AZS Politechnika Krakowska: Laskowski, Szpyrka, Bławat, Dzierwa, Błasiak, Typel, Szymczak (libero) oraz Piórkowski, Golec, Grot, Galiński, Łoza.
KS Wanda Kraków: Blachura, Poprawa, Orman, Pić, Soroka, Siewiorek, Mrozowski (libero) oraz Rutkowski, Piwowarczyk.

Dodaj do: Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie