Najnowsze newsy

Pozostałe » Pozostałe ligi polskie

Pozostałe ligi polskie | 2009-11-28 23:11:00 | Nadesłał: simonlbn | Źrodlo: inf. własna

Avia poszła za ciosem

"Passa trwa nadal" – tak brzmiał nagłówek meczowego biuletynu rozdawanego kibicom przy wejściu do hali przy Fabrycznej. Odnosił się on do wygranej świdnickich siatkarzy w Gorzowie Wielkoposlskim 3-0. Taki rezultat oznaczał wypełnienie ultimatum zarządu z nawiązką. Przed meczem z Energetykiem we własnej hali zastanawiano się czy zawodnicy spoczną na laurach czy może zwycięży w nich sportowa ambicja i faktycznie obserwujemy właściwą jakość drużyny Avii.

Takie właśnie pytanie stawiał m.in. na łamach swojej rubryki "Krótka piłka" Wiesław Pawłat w felietonie "Jak działa na sportowców cudowna magia pieniądza". Faktycznie siatkarze ze Świdnika mają to do siebie, że potrafią niekiedy bardzo nieprzyjemnie rozczarować i dlatego właśnie mecz z gośćmi z Jaworzna był niezwykle ważny.

Przed meczem z Energetykiem trener Lemieszek miał już do dyspozycji Marcina Jarosza i Michała Jaskulskiego – obaj powrócili po chorobie, nadal kontuzjowany jest jednak Michał Baranowski. Zespół przeciwny liczył, że uda mu się coś ugrać, gdyż historia pokazuje, że świdnicka hala mimo swej specyficzności, gościom ze Śląska nie sprawia szczególnych problemów.

Faktycznie mecz lepiej rozpoczęli goście – głównie za sprawą stabilnej gry taktycznej i poprawnej postawy we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Gospodarze wyglądali jakby na spiętych, brakowało im radości z gry, ale przede wszystkim dobrej zagrywki, która była znaczącym atutem m.in. w meczu z Pronarem Hajnówka. Energetyk uzyskał na początku seta przewagę i starał się nią utrzymywać przez cały czas. Mimo że gospodarze starali się odrabiać straty i doprowadzali do remisu – to jednak lepsi okazali się goście 25:23.

Początki drugiego i trzeciego seta miały podobny przebieg – nic nie zapowiadało zwycięstw gospodarzy, jednak później dochodziło do dłuższej wyrównanej fazy seta, a w samej końcówce lepsi okazywali się gospodarze. O ile w meczu z Pronarem trener Lemieszek odciążał grającego na przyjęciu Pawłowskiego zmianami z Kurkiem, o tyle w tym meczu stawiał na powracającego do zdrowia Jarosza. Początkowo widać było efekty choroby i nieco słabszą postawę, ale z czasem udało mu się wejść w mecz i pomóc kolegom w przyjęciu zagrywki rywala, która momentami sprawiała świdniczanom dość spore problemy.

W ostatnim secie Avia od początku przejęła inicjatywę i utrzymywała 2-3 punktową przewagę praktycznie przez całego seta, momentami nawet ją powiększając i był to najlepszy set w jej wykonaniu w tym meczu. Świdniczan cieszy głównie wygrana, czym postawili kropkę nad "i" – w czterech meczach zdobyli 12 punktów na stawiane przez zarząd minimum 8. Dowiedli tym samym, że raczej nie potrzebują stawiania ich pod ścianą, a teraz wymagania powinny wynikać z własnej sportowej ambicji. Czwarta wygrana z rzędu za 3 punkty daje aktualnie Avii piąte miejsce w tabeli, zaś dla gości z Jaworzna oznacza dziesiątą lokatę.

ASPS Avia Świdnik – MCKiS Energetyk Jaworzno 3-1 (23:25, 29:27, 25:23, 25:20)

Avia: Ł. Makowski, J. Guz, W. Pawłowski, M. Malicki, A. Michalski, D. Wójcicki, M. Kowalski (libero) oraz M. Jarosz, R. Grabarczyk, M. Jaskulski; Trener: K. Lemieszek.

Energetyk: M. Skrzypiński, K. Antosik, M. Nowak, J. Kaźmierski, A. Kurian, M. Gorzewski, M. Rzędzicki (libero) oraz K. Szopa, M. Syguła; Trener: J. Sowa.

Sędziowali: M. Litwiński i G. Janusz

Dodaj do: Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie